Egzamin WORD

Wybrałeś szkołę nauki jazdy, zaliczyłeś kurs, zapłaciłeś za egzamin… zdałeś go. Gratulujemy. Wprawdzie egzamin na prawo jazdy zdaje tylko jeden na trzech podchodzących, ale to nie znaczy, że jest on tak straszny, jak go malują.

O dużych zmianach, jakie dotkną egzamin teoretyczny piszemy w jednym z artykułów. Rewolucje ominą na szczęście egzamin praktyczny. W tej chwili koszty egzaminów wynoszą: 22 złote za teorię (od 19 stycznia – 50 złotych), 112 złotych za część praktyczną i 84,50 za odbiór prawa jazdy dla tych szczęśliwców, którzy egzamin zdali.

Egzamin praktyczny składa się z dwóch części. Na placu manewrowym:

  • będziesz musiał wykazać się wiedzą, jak przygotować samochód do jazdy. Egzaminator poprosi Cię, abyś pokazał mu jeden ze zbiorników z płynami (do chłodnicy, spryskiwaczy, oleju silnikowego) oraz jednego ze świateł;
  • zanim ruszysz, ustaw sobie lusterka, fotel, zagłówek, zapnij pasy, upewnij się, czy dobrze zamknąłeś drzwi i włącz światła mijania. To też są elementy, które mogą przesądzić o niezdaniu egzaminu!;
  • czeka Cię jazda po łuku – do przodu i do tyłu;
  • oraz ruszenie na wzniesieniu. Pamiętaj, że ten manewr zakończy się oceną negatywną, jeśli samochód za mocno opadnie albo ruszy za szybko.

Kolejny etap to jazda po mieście, w trakcie której egzaminator zweryfikuje Twoją umiejętność:

  • jazdy po drodze dwukierunkowej jedno- i dwupasmowej oraz drodze jednokierunkowej,
  • przejazdu przez skrzyżowanie,
  • parkowania: skośnego, prostopadłego lub równoległego (jednego z nich),
  • zawracania, wyprzedzania, omijania, wymijania,
  • zmiany pasa ruchu i kierunku.

Zdasz egzamin na prawo jazdy, jeśli będziesz pamiętał o kilku ważnych zasadach:

  • Czas działa na Twoją korzyść. Jazda po mieście trwa 40 minut, ale egzaminator może zakończyć egzamin po 25, jeśli uzna, że dobrze radzisz sobie za kółkiem. Dlatego nie spiesz się i nie wykonuj gwałtownych manewrów;
  • Egzaminator będzie chciał sprawdzić, czy znasz znaki drogowe. Dlatego komendy typu „proszę zawrócić na najbliższym skrzyżowaniu” powinny obudzić Twoją czujność. Bardzo możliwe, że napotkasz na strzałkę kierunkową w lewo. Jeśli znajdziesz się na lewym pasie i poniewczasie zorientujesz się, że żądany manewr nie jest możliwy, nie próbuj przypadkiem gwałtownie uciekać z swojego pasa, bo to się skończy oblaniem egzaminu! Formułka typu: „proszę o możliwość skrętu w lewo i dalsze kontynuowanie jazdy” zawsze skutkuje w takich sytuacjach;
  • Może to zabrzmieć trywialnie, ale… jeździj przepisowo. Jeśli nie ma innej komendy, powinieneś jechać prosto prawym pasem ruchu. Czasem można o tym zapomnieć, np. wykonując manewr omijania na drodze dwupasmowej;
  • A co jeśli dojeżdżasz do skrzyżowania, gdzie z Twojego pasa można tylko skręcić w prawo, egzaminator nie dał Ci żadnego polecenia, a nie masz możliwości zmiany pasa? Wówczas sprawę załatwiasz formułką: „proszę o możliwość skrętu w prawo”;
  • Wszystkie ruchy, takie jak patrzenie w lusterka boczne, obrócenie się do tyłu etc, powinieneś wykonywać, przesadnie je akcentując. Tak samo powinno wyglądać zatrzymanie się przed znakiem „Stop”, aby egzaminator nie miał wątpliwości co do Twoich intencji;
  • Egzaminator też człowiek. Rozmowa w trakcie jazdy naprawdę pomaga w rozładowaniu stresu. Ale rozmawiaj, nie dyskutuj o swoich manewrach – to on już ma prawko, jest egzaminatorem, więc zna się lepiej od Ciebie:).